Kim jesteś, Soloprenerko?

0
336

Dziś moja koleżanka Kasia zapytała mnie – „Aga, kto to jest Soloprenerka?”.  Odpowiedziałam jej: „To Ty. To ja i morze innych kobiet, które z pasją prowadzą swoje biznesy solo. Solo czyli same”.

Co to oznacza i z czym się wiąże

Bycie Soloprenerką niesie ze sobą wiele wolności i odpowiedzialności. Wiąże się to z pełną odpowiedzialnością za sukces…i za porażkę. Soloprenerka nie ma pracowników, ale chętnie korzysta z podwykonawców i współpracowników na zasadzie outsourcingu. Jest zwinna (agile – modne ostatnio w biznesie słowo) w swych decyzjach, bo podejmuje je sama. Co jest na pewno dużym plusem, ale i obciążeniem.

I uwaga, to chyba najważniejsza cecha Soloprenerki. Ona rozwija swój biznes dla siebie, a nie tylko dlatego, że chce go potem sprzedać. Co nie znaczy, że kiedyś tego nie zrobi. Jednak jej założenie od początku jest takie, że rozwija coś swojego , na swoich zasadach i dla siebie. Teraz same rozumiecie, dlaczego bycie Soloprenerką oznacza wyjątkowy biznes 🙂 Ja dużo daje nam wolności, ale i … odpowiedzialności. I ile serca w niego trzeba włożyć.

Zalety bycia Soloprenerką

Soloprenerka przez to, że działa solo, czyli nie ma wspólników, ani pracowników na etacie całą swoją działalność ma pod stałą kontrolą. To ona jest przysłowiowym sterem, okrętem i żeglarzem. A jak trzeba to wyciąga wiosła i szybko wiosłuje. To może być wyczerpujące, ale pomyślcie też o korzyściach. Pieniądze, które wypracuje zostają dla niej. Fakt, zaroić je też musi sama. Jednak dla osób o niezależnych duszach, lubiących szybko wcielać własne pomysły w życie, jest to wielki atut.

Kolejnym jest niezależność. Pełna wolność decyzji i testowania pomysłów. Niczego nie trzeba konsultować i starać się po akceptację. Oczywiście nadal rynek weryfikuje działania Soloprenerki. Jednak odpada cały etap przekonywania wspólników, pracowników, czy innych osób wewnątrz firmy. Soloprenerka ma swobodę działania.

Czy Soloprenerka jest zawsze sama

Na początku na pewno tak jest. Masz pomysł na biznes, mało – o ile w ogóle jakieś – środki na rozwój i wiele entuzjazmu. I nikogo do pomocy. Ale czy tak jest zawsze? Czy Soloprenerka skazana jest na działanie zawsze solo. Nie, oczywiście, że tak nie musi być. Kiedy ilość pracy rośnie, a często wiążę się to z większą ilością klientów, wówczas czas zadbać o posiłki. Rozwiązaniem w takiej sytuacji jest zatrudnienie kogoś do pomocy. Najczęściej jest to pomoc innej Soloprenerki, czy freelancerki albo zewnętrznej firmy. Jednak odbywa się to w formie podwykonawstwa, czy outsourcingu. Soloprenerka nadal jest niezależna w swoich decyzjach i działaniach, choć może mieć zespół ludzi, z którymi pracuje.

Niedogodności bycia Soloprenerką

Bywa, ze prowadzenie biznesu solo niesie ze sobą też poczucie samotności. Kobiety skarżą się, że brakuje im możliwości wymiany myśli, doświadczeń czy weryfikacji swoich pomysłów z kimś, kto byłby z nimi na co dzień w biznesie.  Kto by je rozumiał, z czym się zmagają, a jak trzeba to i zmotywował. Czy jest na to jakieś rozwiązanie? Jest. Coraz popularniejsze w biznesie, a szczególnie wśród kobiet prowadzących biznesy, są tzw. mastermindy. Czym jest mastermind? Przytoczę definicję Urszuli Phelep, specjalistki od blogów, która brzmi:

Mastermind, to mała grupa osób (właścicieli biznesów, czy blogerów) spotykających się regularnie w celu niesienia wspólnej pomocy, dawania rad, motywowania się i przedstawiania swoich talentów pozostałym członkom grupy, by łatwiej i szybciej pomóc im w rozwoju biznesowym.

Więcej o grupach mastermind znajdziesz w artykule Uli Phelep o TUTAJ.  

Czy znasz te Soloprenerki

Jeśli działasz już w świecie online, to na pewno znasz jakieś Soloprenerki. Choć i w świecie offline ich nie brakuje, choć te najbardziej widoczne znajdziesz w Internecie i mediach społecznościowych. A jeśli szukasz inspiracji i motywacji, to warto zajrzeć do Agaty Dutkowskiej i jej Latającej Szkoły Biznesu, Oli Budzyńskiej i Pani Swojego Czasu,  Eweliny Muc i Girlswhowp, wspomnianej wyżej, Urszuli Phelep, Sylwii Dąbrowskiej z Teacherka.pl, czy Marty Krasnodębskiej z Hakerek Sukcesu.

Włożyły wiele pracy w to, co robią. Na początku były zupełnie same, jak ten rozbitek na bezludnej wyspie. Same ze swoim pomysłem i odwagą, by swój pomysł zrealizować.  Żmudnie i konsekwentnie, ale wytrwale realizowały swoją wizję biznesu. Niektóre z nich z dziećmi pod pachą. Nie jedna z nich wie, co to łzy bezradności czy gorzki smak porażki, ale udało im się. Choć „udało się” jest tutaj niewłaściwym słowem. Stosowniejszym jest „osiągnęły”.  Realizują swoje pomysły i cele. Dziś są inspiracją dla wielu innych kobiet. Pokazują, że da się odnieść sukces na własnych zasadach, zachowując swój unikany charakter biznesu.

Soloprenerka to Ty i ja

W całym artykule słowo Soloprenerka pisałam dużą literą. Dlaczego? Z szacunku. To naprawdę jest duże przedsięwzięcie wcielić swój pomysł w życie, utrzymać się na rynku i zarabiać pieniądze dla siebie, swojej rodziny i na realizację marzeń. To długa droga, ale niezwykle emocjonująca i rozwijająca. Poza wskazanymi powyżej zaletami solobiznesu,  wspomnę jeszcze jedną. Nigdy w pracy na etacie nie poznałam tylu wspaniałych, niezależnych i ciekawych kobiet. Jeśli jesteś taką Soloprenerką, nie poddawaj się. Skoro Twój pomysł okazał się na tyle ciekawy, że zdecydowałaś się go wcielić w życie, to znaczy że jest tego wart. I nie bój się prosić o pomoc innych kobiet. Bo kto Cię lepiej zrozumie niż druga  Soloprenerka.

Do przeczytania
Aga Zalewska

Autorka: Aga Zalewska, prawnik, legalnienaonlajnie.pl

Aga Zalewska – przedsiębiorcza kobieta z wieloletnim doświadczeniem w biznesie. Pomaga działać legalnie na onlajnie. Odczarowuje prawo i wspiera kobiety w budowaniu ich biznesów marzeń. O prawie mówi po ludzku, unika skomplikowanych wyrażeń prawniczych i używa języka biznesu. Zafascynowana kobiecą przedsiębiorczością, zachęca blogerki, freelancerki, właścicielki internetowych biznesów, by nie bały się prawa i zaczęły je wykorzystywać jako swoją przewagę na rynku internetowym.

 

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here