Mamo, zielono mi i jestem szczęśliwy!

1
96

Mamo, zielono mi i jestem szczęśliwy! O ogromnym wpływie natury na zdrowie naszych dzieci.

Z czym się Wam kojarzy kolor zielony? Z wiosną, lasem, naturą, ekologią, ze zdrowiem i …szczęściem?! Wszystkie odpowiedzi są prawidłowe. Potwierdzają to duńskie i japońskie wyniki wieloletnich badań naukowych. Dzieci (ale też osoby dorosłe!), które spędzają swój wolny czas wśród zielonych łąk, parków i lasów, są zdrowsze psychicznie. A więc najwyższy czas na wiosenny spacer całą rodziną!

Miejsce zamieszkania, a nasze zdrowie i szczęście

Im więcej zieleni, tym lepiej. Dlatego miejsce zamieszkania w otoczeniu zieleni to najlepsza inwestycja w zdrowie dla każdego z nas, a w szczególności dla naszych dzieci. Niezależnie, czy jest to sąsiedztwo lasu, łąki, ogrodu czy parku miejskiego. Chodzi tutaj o bliski kontakt z naturą i to jak najczęściej, a najlepiej codziennie!

30 lat dokładnych badań (od 1985 roku) na grupie dzieci do 10 r. ż. przeprowadzonych przez duńskich naukowców z uniwersytetu w Aarhus, nie pozostawia wątpliwości. Dzieci, które mają stały kontakt z przyrodą w swoim miejscu zamieszkania, wyrastają na szczęśliwych dorosłych! I to niezależnie od pozostałych czynników, takich jak status społeczno-ekonomiczny czy choroby psychiczne w rodzinie. Miejskie dzieci otoczone betonem i spędzające większość czasu w czterech ścianach, miały aż o 55% zwiększone ryzyko zachorowania na choroby psychiczne w swoim dorosłym życiu.

Duńskie badania potwierdzają japońską tezę sprzed kilku lat, z 2004 roku. Shirnin-Yoku, czyli kąpiele leśne to nic innego jak codzienne wędrówki wśród drzew, które mają uzdrawiającą moc dla każdego z nas. Powstała nawet specjalna japońska Grupa Badawcza do spraw Terapii Leśnej, powołana przez dr Qing Li, eksperta od medycyny naturalnej w Japonii. Badanie przeprowadzono na grupie biznesmenów, którzy codziennie przez 3 dni zażywali kąpieli leśnych i to wystarczyło, aby ich stan zdrowia znacznie się polepszył. Regulowanie ciśnienia krwi, zwiększenie produkcji limfocytów, a tym samym odporności organizmu. Obniżenie stresu i osłabienie depresji, działanie antynowotworowe oraz nowa energia do życia. To wystarczające przesłanki, aby wyjść z domu na spacer do lasu.

Jak najwięcej spacerów, a najmniej urządzeń elektronicznych!

Tak, pomyślimy zaraz sobie, że ciężko to przełożyć na nasze polskie warunki. Gdzie słońca za oknem jest jak na lekarstwo, wiecznie pada i wieje, a rodzice muszą ciężko pracować kosztem czasu dla swoich pociech. Owszem, nikt nie powiedział, że wychowywanie dzieci to bułka z masłem. Ale dla chcącego – nic trudnego. Jeśli zależy nam na tym, aby nasze latorośle wyrosły na szczęśliwych i zdrowych ludzi, chyba warto się bardziej poświęcić?! Chodzi tu tylko o bezcenny czas na spacer lub podczas weekendu wyjazd za miasto, do lasu. Tylko tyle i aż tyle.

Ani najnowszy smartfon i najbardziej wypasiony tablet czy telewizor, nie dadzą naszym dzieciom tego, co jest za darmo i w zasięgu każdego z nas. Wspólny spacer z dzieckiem przy lepszej pogodzie, choć nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie! To obustronna korzyść dla nas – dla naszego zdrowia i relacji rodzic-dziecko. Spróbujcie choć raz, wybierając się niespodziewanie po południu po pracy na spacer po lesie lub pobliskim parku. Efekt murowany i to „od ręki” – w postaci lepszego samopoczucia i zdrowia!

Człowiek został stworzony do ruchu w kontakcie z przyrodą

Zdecydowanie miasta powstały o wiele później (stworzone przez człowieka!), zaburzając tą całą harmonię i zabierając nam tą całą radość z obcowania z naturą. Nie bez powodu mówi się, że ludzie mieszkający na wsi są dużo spokojniejsi i zdrowsi niż osoby mieszkający w miejskim zgiełku i wysokim tempie życia.

Człowiek został stworzony do życia w zgodzie z przyrodą: „Mamy w mózgu fragment, który jest poświęcony obserwacji obszarów naturalnych. Kiedy patrzę na pas zieleni, to aktywizuje mi się w mózgu obszar, który redukuje poziom bólu” – słowa dr hab. Macieja Błaszaka, kognitywisty.

A dodatkowo – do ruchu, a nie spędzania większości czasu w pozycji siedzącej w pracy, szkole czy na kanapie w domu.

Co ważne, nasz mózg nie jest ewolucyjnie przystosowany do ciągłego przetwarzania informacji, które atakują nas ze wszystkich stron. W pracy, na lekcjach, w telewizji czy z ekranu smartfona. Jesteśmy obecnie na stałe podłączeni pod nasze telefony, bez których coraz więcej dzieci nie wyobraża sobie życia. W efekcie coraz więcej problemów wychowawczych, trudności w relacjach z ludźmi, depresji i innych chorób cywilizacyjnych wśród nas.

Kąpiele leśne czy samo przebywanie na łonie natury, to dzisiaj najlepsza, dostępna forma spędzania wolnego czasu, zarówno dla naszych dzieci, jak i dla każdego z nas osobna.

Autorka Marzena Gólska

Marzena Gólska – jest wolnym ptakiem, copywriterką freelancerką i redaktorką treści na stronach www. Współpracowała m. in. z portalem Mamo Pracuj, Kobieta Po 30, SOS Rodzice. Wcześniej marketingowiec i administrator/konsultant projektów. Na co dzień wspiera „małe” biznesy w ich rozwoju – od namingu, treści na strony internetowe, social media, po artykuły sponsorowane i prowadzenie blogów. Poza tym jest mamą i miłośniczką wszystkiego co zielone – od zdrowej żywności po bliski kontakt z naturą. Uwielbia wędrować swoimi ścieżkami i relaksować się na jodze. Niepoprawna optymistka, która wierzy, że dobro zawsze wraca. www.marzenagolska.pl

1 KOMENTARZ

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here